poniedziałek, 10 lutego 2014

Lęk pierwotny (1996) - Jak wygrać sprawę człowieka o dwóch obliczach

Mając w pamięci Richarda Gere'a z "Pretty Woman", "Uciekającej panny młodej" czy "Mój przyjaciel Hachiko", oglądając "Lęk pierwotny" przeżywamy pewien szok. Bo sympatyczny gość ze wspomnianych wcześniej tytułów jest tu cynicznym, nastawionym tylko i wyłącznie na zysk i sławę prawnikiem. Świetnym, to prawda. Ale nie liczącym na sprawiedliwość, tylko na spektakularne zwycięstwa w beznadziejnych sprawach.

Na takie też liczy, podejmując się obrony jednego z podopiecznych miejscowego arcybiskupa. Wszystkie zebrane dowody wskazują na winę jego klienta, jednak to tylko podnosi rangę sprawy dla granego przez Gere'a Martina Vaila. Sam proces okazuje się jednak być czymś, z czym nigdy wcześniej doświadczony przecież Vail nie miał do czynienia. Mierzy się w niej nie tylko z sądem i prokurator, którą sam kiedyś szkolił, ale też z oskarżonym chłopakiem, którego charakter bynajmniej nie ułatwia mu współpracy.


źródło: Filmweb

Jak Wasze wrażenia?

---

Ocena filmu:


7.9

7.7

1 komentarz:

  1. Ogladałam dwa razy a bardzo rzadko mi sie to zdarza! Edward Norton jest genialny jako Aaron, nie chce spojlerować, ale mój ulubiony fragnent to ten, w którym mowi , że to .... nigdy nie istniał- świetne podsumowanie.

    OdpowiedzUsuń